14:35

Sentymentalnie o Barcelonie

Sentymentalnie o Barcelonie
Na ten wyjazd czekałam naprawdę długo. Im mniej dni pozostawało, tym większą czułam  radość. Nie mogłam się doczekać tak bardzo, że ostatnie dwa tygodnie przez wylotem to był istny dramat. Codzienne obowiązki przeplatały się z myślami pod tytułem: „Obym tego nie zapomniała zabrać”. W końcu nastał TEN dzień. Lecimy! Za kilka godzin znajdę się w mojej ulubionej części Europy. Dobrze być tutaj znowu. Barcelono witaj!

21:53

Licencjat - i co dalej?

Licencjat - i co dalej?
Ostatnim razem takie uczucie towarzyszyło mi, gdy odbierałam świadectwo ukończenia liceum, a tuż tuż była jedynie matura. Dziś, trzy lata później, ponownie czuję w sobie pustkę. Oficjalnie dyplomu ukończenia studiów wyższych nie otrzymałam, bo obrona to kwestia kilku najbliższych tygodni. Ostatni egzamin zdałam i czuję się wolna. Wolna i trochę zagubiona. Jak to? To JUŻ?



Copyright © 2016 Panna Martha , Blogger